Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Perfumy najczęściej przeze mnie używane w 2013 roku.

Na koniec roku warto refleksyjnie spojrzeć na swoje życie i poczynania, również te perfumowane 😉 Przygotowałam dla Was zestawienie perfum najczęściej przeze mnie noszonych w roku 2013.
 
Perfumy najczęściej przeze mnie używane:

Styczeń, luty, marzec

La Vie Est Belle, Lancome
Roberto Cavalli Eau De Parfum
Alien, Thierry Mugler
La Petite Robe Noire, Guerlain

Jak przystało na zimne miesiące – używam zawsze ciepłych, otulających i słodkich zapachów. Alien jest moim sprzymierzeńcem podczas mroźnych dni, kiedy chcę być wyciszona, niedostępna dla innych. Jedynym moim kompanem jest wtedy Obcy. La Vie Est Belle jest ze mną wtedy,  kiedy mam poczucie, że powinnam dzielić się pozytywną energią i swoim szczęściem z innymi. La Petite Robe Noire to zapach na ‘wyjście’. Nie lubię spędzać z nim całego dnia, bo jest zbyt wyjątkowy i charakterystyczny by np. wybrać się z nim do piekarni 😉 Cavalli stał się moim signature scent i sprawdza się zawsze i wszędzie. To po prostu mój zapach.


Kwiecień, maj, czerwiec

Eclat d’Arpege, Lanvin
L’Imperatrice 3, Dolce&Gabbana
Never Forget You, Mariah Carey

Miesiące dla mnie szczególne. Ciążowe dolegliwości,  z nadwrażliwością na zapachy na czele, sprawiły, że musiałam ograniczyć się do delikatnych, kwiatowo – owocowych zapachów. Eclat d’Arpege okazał się moim wybawcą w niedoli ciążowych nudności. L’Imperatrice włączyłam do użytku z wielką ostrożnością, dopiero w maju. Oczywiście był niezawodny. Kiedy tylko miałam lepszy dzień, a mój nos był w stanie zaakceptować perfumy słodkie (oczywiście bez przesady), sięgałam po Never Forget You, Mariah Carey. Nie poszalałam sobie.

Lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad



Ciążowe nadwrażliwości przeszły i zaczęłam cieszyć się testowaniem zapachów na nowo. Chciałam poznać jak najwięcej, poszerzać swoje oflaktoryczne horyzonty. Ciężko powiedzieć, że są zapachy których bardzo często używałam, bo głównie bazowałam na próbkach. Pamiętam, że Miss Dior  była ze mną podczas spotkań ze znajomymi, a Luscious Pink Deluxe na.. zajęciach w szkole rodzenia ;P

Grudzień

Pod koniec listopada na świat przyszła moja córeczka. Od tego czasu użyłam perfum nie więcej niż 5 razy. Nie chcę drażnić noska Małej, poza tym zapach niemowlęcia jest najpiękniejszy i nie chcę aby cokolwiek mi go zakłócało.

A jakie perfumy towarzyszyły Wam w 2013 roku? 

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • u mnie oczywiście Alien nr 1 *.* .. i jego wszelkie limitowanki
    poza tym wzięłam się troszkę i mnóstwo przeróżnych odlewek zużyłam w tym roku … jestem z siebie dumna 😉
    teraz się wezme wreszcie ze moje flakony 😉

    Gratuluję młoda mamusiu :*

    • Dziękuję 🙂
      Postanowienie noworoczne – zużyć to co siedzi we flakonach 😉

  • Zapach dzidzidzi to coś wpaniałego, lubiłam wtulać się i wąchać 😉 i wtedy też pasował mi zapach mleka (nie miałam swojego).
    Jeśli chodzi o zapachy 2013 to tona próbek, szukanie swego zapachu,poznanie i zrozumienie swojego gustu olfaktorycznego.

    • Ciężko się od dziecka oderwać. 😉

      Bardzo dobrze to napisałaś, ja też ciągle próbuję zrozumieć swój gust, lepiej poznać swoje "możliwości" no i oczywiscie znaleźć zapach idealny 🙂

  • Ależ my mamy podobne gusta:) Ja również w 2013 najczęściej sięgałam po Alien, L'imperatrice, Lanvin, a Cavalli to będzie mam nadzieję mój najnowszy nabytek na dobre rozpoczęcie nowego roku:)
    Do Siego Roku! 🙂

    • Też kiedyś zauważyłam, że nasze opinie o zapachach są często zgodne 😉
      pozdrawiam 🙂

  • Ziu

    przede wszystkim – gratuluję Maleństwa!
    całkowicie podzielam Twoją opinię co do La Petite Robe Noir, to nie jest zapach na co dzień, jedynie na wyjścia. Cavalli marzy mi się od dawna, ale czarna wersja, jakoś bardziej do mnie przemawia. Twoich wiosennych zapachów nie znam [nawet d&g – cóż za wstyd!], ale planuję przetestować.

    • Shame on you! Nie znać L'imperatrice?? To co Ty tu jeszcze robisz? Biegiem do perfumerii! 🙂

    • Dziękuję 🙂
      i podzielam zdanie Perfumoholiczki – pędź do perfumerii 🙂 naprawdę warto, L'imperatrice to wyjątkowy zapach.

    • Ziu

      haha, no właśnie nie wiem jak to się stało! ale doceńcie moją szczerość i niech się obędzie bez palenia na stosie! 😀

    • Oczywiście, darujemy sobie stos 😉

  • kurcze, troszkę tego miałaś:) ja nadal nie wiem jak ten Alien pachnie:(