Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nowy wpis dla Perfumeria.pl: Perfumy z nutą śliwki

perfumy z nutą śliwki-venezia

Rozpoczęłam przygodę z perfumami od zapachów owocowych. Wtedy interesowały mnie lekkie, słodkie zapachy, które często nazywane są ulepami. Potem na długo porzuciłam poszukiwania perfum owocowych, aż w końcu pokochałam śliwkę w perfumach. W najnowszym wpisie dla bloga Perfumerii.pl napisałam dla Was o moich ulubionych mainstreamowych perfumach z śliwkową nutą. Zapraszam serdecznie do lektury i koniecznie dajcie znać, czy znacie te pachnidła 🙂

Perfumy z nutą śliwki

A jakie są Wasze ulubione śliwkowe perfumy? 

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Ars Longa Vita Brevis

    Śliwki – złośliwki!
    Moja ukochana złośliwka to Poison, oczywiście. I Mauboussin, kupiłam je w ciemno i początkowo kręciłam na nie nosem, ale się polubiliśmy, choć noszę sporadycznie. Muszę zapoznać się z Decadence, do tej pory Jacobs kojarzył mi się z wakacyjnymi pachnidełkami dla podlotków 😉

    • Poison – ale ten stary stary – bardzo mi się marzy, brakuje mi go w kolekcji.
      Nie ma co Jacobsa bronić, na takie podsumowanie sobie zasłużył. Ale sądzę, że jak będzie dalej grał na nutę Decadence i lepiej, to może z czasem zasłuży na lepsze słowa 😀

  • Szo

    Znam (i kocham!) tylko Decadence, ogólnie ze śliwą mało mi po drodze, ale ten Jacobs mi wyjątkowo przypasował, coś wspaniałego!

    • Liczę, że moda na śliwkę wróci, ale może lepiej nie teraz, bo byłaby strasznie słodka 😉

  • Rihanny moze bym ponicuhała ale Piison nie nie nie! ;D

    • A czemu nie? 😉 Żartuję, wiem że się nie lubicie 😉

      • Oesu ale ze mnie analfabetka ;D my tak mamy zwłaszcza jak moja teściowa sobie go nie załuję a idziemy razem na spacer -,- ;D

  • Ewelina

    Najbardziej w tym artykule zaciekawiła mnie część ”klasyczna”. Parę tygodni temu prowadziłam szczegółową analizę rozwoju trendów perfumeryjnych w latach 90. i bardzo zaciekawiła mnie śliwka. Loulou, Venezia, Sander No 4 i wiele innych zapachów, w których dominuje nuta śliwki, to pokłosie Poison. W pierwszej połowie tej dekady wiodły prym zapachy, w których popularna była śliwka lub brzoskwinia (spuścizna po Tresor), jeśli mówimy o zapachach z wyraźnymi nutami owoców. Dla mnie osobiście trend o wiele ciekawszy niż ozonowy, ale niestety zanikł w drugiej połowie dekady.

    • Mnie to pokłosie Poison bardzo pasuje i śni mi się flakon starej Venezii po nocach. Sander No 4 jest piękna, miałam próbkę i zużyłam z wielką przyjemnością. Co do tej brzoskwini, to też lubię, ale akurat Tresor mi nie leży zupełnie. Choć próbuję, nie ukrywam 😉

      • Ewelina

        Mam nadzieję, że może kiedyś się polubicie. Tak jak znika masowo N19 z półek w perfumeriach, tak Tresor się coraz słabiej sprzedaje. Mogą go wycofać w jeszcze gorszych czasach, niż aktualne. Ja lubię w Tresor jego początkową ostrość. Wiesz, że z tego potresorowskiego trendu nie lubię Diamonds and Emeralds? Jakoś za dużo tej brzoskwini i jest ona za sztuczna, odpychająca. Jestem ciekawa innych zapachów z tej serii.