Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Nadchodzą zmiany!

zmiany-na-blogu

Brrr!
Nie lubię narzekania, ale przyznaję, że już tej zimy mam dość. I nie chodzi już nawet o to, że jest zimno i pada śnieg (co jest bardzo mile widziane podczas świąt) . Okropnie przeszkadza mi to, że jest wiecznie ciemno i szaro. Krakowskie powietrze nie rozpieszcza i co chwilę ktoś choruje, kicha, kaszle i ja już nie mogę tego znieść. Cała ta szarość i mrok sprawia, że wcale nie mam ochoty na noszenie Aliena, Rose Calligraphy, Fancy, La Vie est Belle i innych… Czekałam tak długo by je nosić, a jak przyszło co do czego, to tęskni mi się za świeżymi zapachami (których nie lubię nosić nawet latem). I tak śni mi się DKNY Pure, Aqua Allegoria Lys Soleia, Pamplelune, Eau de Shalimar, a może coś tropikalnego… Ze mną tak jest zawsze!
I tak sobie popijam o kilka herbat dziennie za dużo i taka (jak na zdjęciu) lekko wymięta i nieumalowana rozmyślam.

Mamusiowe

Moja córka również nie jest odporna na tę wieczną szarość. W ciągu dnia nie chce się jej spać, bo nie może się wyszaleć na placu zabaw, czego pewnie by chciała. Jeśli tak jest, to mój czas na blogowanie znacznie się ogranicza. Do tej pory udaje mi się jakoś to wszystko pogodzić, ale pewnie za jakiś czas zostaną mi tylko wieczory. I z tym sobie poradzę! Były przecież czasy kiedy równocześnie prowadziłam bloga, kończyłam studia, pisałam magisterkę, pracowałam w szkole językowej i jeszcze byłam w samym środku ciąży. Teraz tym bardziej dam radę. Nie zamierzam więc straszyć, że wpisów będzie mniej, tylko alarmuję, że tak może być. To co się zmieni to godzina publikacji wpisów. Zazwyczaj pisałam w południe i tak około godziny 13,14 na blogu coś nowego na Was czekało. Teraz wpisów możecie spodziewać się raczej około 20-22. Bez wdawania się w szczegóły, mam teraz o wiele więcej pracy przy córci, ale to oczywiście jest priorytetem i na razie wszystko idzie po mojej myśli. Trzymajcie kciuki!

nadchodza-zmiany-edpholiczkaz mojego IG

Blogowe

Chciałabym ożywić trochę blogowe życie. Planuję reaktywować bohatera filmowego w perfumerii, częściej wracać do opisywania zauroczeń, bo trochę ich ostatnio mam. Bardzo marzy mi się kolejny tydzień tematyczny i już mam na to pomysł. W głowie aż roi mi się od pomysłów, jak zaangażować Was w dyskusję, może zachęcić nieaktywnych Czytelników do zabrania głosu. Na razie nic nie powiem więcej, bo muszę to dokładnie przemyśleć.
Spisane mam już kilka pomysłów na „przemyśleniowe” teksty i powolutku będę nad nimi pracować. Wiem, że to właśnie takie wpisy najbardziej Wam się podobają. A jeśli się nie podobają, to przynajmniej najbardziej Was przyciągają i zachęcają do komentowania. 😉

Wymyśliłam sobie też nowy cykl, w którym będę wybierać 3 zapachy z jedną wspólną dominującą nutą zapachową. To mogą być 3 perfumy z różnych kategorii, półek i rodzin. Chodzi o to, że jest jedna nuta zapachowa, która w każdym z tych pachnideł będzie prezentowała się zupełnie inaczej. Coś na zasadzie przypadkowych testów. Ostatnio testuję wiele kwiatowych kompozycji i intensywne romanse z tuberozą dały mi taki pomysł. Wydaje mi się trafiony tym bardziej, że przy okazji jednego wpisu będę mogła opisać 3 zapachy. Wiadomo, że nie będzie to opis tak dokładny jak w przypadku pełnej recenzji, ale postaram się te zapachy naszkicować jak najlepiej, pod kątem tej wybranej nuty zapachowej. Co powiecie na wpisy tego typu?

Angel-thierry-muglerSocial media

Dobrze wiecie, że udzielam się głównie na Instagramie i Facebooku. Jakoś do tej pory nie mogłam przekonać się do Twittera, ale ostatnio myślę, czy się za swoje konto nie wziąć. Kilka osób już pytało mnie o to, czy nie myślę nad nagrywaniem filmów na Youtube. Przyznam, że już o tym myślałam, ale z chęcią poznam Wasze zdanie. Czy znajdą się chętni do oglądania moich filmów? 😉
Wszystko to muszę sobie przemyśleć, ale mogę Was zapewnić, że nie dodawałabym filmów zbyt często, tylko nagrywałabym ewentualnie na tematy o których trudno się pisze, może coś związanego z moją kolekcją perfum. Blog to dla mnie zdecydowanie nr 1. Nie chcę przenosić swojej całej energii z bloga w inne miejsce.

I aż prosi się o jakiś konkurs, tym też się muszę zająć!

Na sam koniec chciałabym Was prosić o jakieś sugestie.

Jakie wpisy lubicie najbardziej?

Tagi: , ,

Podobne wpisy


  • Patrycja Maćkiewicz

    Oj taknja też już tęsknie za radosnymi zapachami I zaczynam od delikatnych zakupów 🙂 Moja mała ostatnio chodzi później spać I nawet nie mam.zbytnii czasu na.bloga. ale musze w końcu kiedyś nadrobić te zaległości 🙂 Pomysł na ożywienie bloga ciekawy I jestem za 🙂

    • Gdzieś Ty kobieto była, jak Cię nie było?! Pojawiasz się i znikasz 😉
      Dzięki wielkie :*

  • Magdalena Świtała

    Pomysły masz świetne i czekam na ich realizację 🙂 Filmy też będę oglądać, bo to tak, jak byś siedziała obok i do mnie mówiła (tylko nie pozwól Roberto wbić się w kadr :D) Serie tematyczne, jak ta z jedna nutą zapachowa, to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Jeszcze bym z chęcią posłuchała o perfumach mało znanych, kompletnych starociach, albo takich, których np. już nie ma, bo lata świetności przypadały na czas Peerelu 😉 O, na przykład dużo zapachów YR zniknęło, z Oriflame (bo i tam zdarzały się perełki), że nie wspomnę o skarbach wykopanych na ebayu 😀

    • Dzięki, Madziu :*
      Co do filmów, to jeszcze się zobaczy, co z tego wyjdzie. Jeszcze nad tym myślę. Nie chciałabym by skończyło się na jednym filmie na rok – to chyba nie ma większego sensu. A blog jest najważniejszy, więc na razie pomyślę o nim. Jednak jeśli chwila nadejdzie, to bądź pewna, że opowiem w jednym z filmów o Twojej relacji z Roberto!
      Dzięki za sugestie, może uda mi się coś takiego stworzyć :*

  • Anna Tkaczyk

    Pomysł opisu 3 zapachów z jedną dominującą nutą zapachową spodobał mi się najbardziej! 🙂 a i na yt na pewno nie ominęłabym żadnego filmu 😉 Pozdrawiam !

    • Dzięki wielkie za wsparcie :* również pozdrawiam.

  • Ewelina

    Ja jestem za, żebyś wróciła do wpisów tematycznych, które wymieniłaś, bo w natłoku recenzji nowości, tego właśnie brakuje. Nowy cykl też mi się podoba. Tak jak Magdalena, też bym chętnie poczytała o starociach, perfumach dawnych lat.

    Co do filmików na YT – na pewno bym oglądała, ale nie chciałabym, żeby to było robione kosztem wpisów na blogu. W pisaniu się sprawdzasz, a filmików i recenzji jest na YT od groma. Trochę powszednieją, za to ciężej jest znaleźć w necie wartościowe teksty 🙂

    Mi to się marzy, żebyś za jakiś czas poszła w tematy poważniejsze. Właśnie nie tylko recenzje i cykle, ale przemyślenia, ciekawe wpisy z nutką popkultury i historii w tle. To taka moja wizja 😀 I żeby mniej było wpisów o perfumach przeciętnych jak Masaki SUu i słabych. Nie ma co tracić czasu na Hugo Bossa, wszędzie o nim pełno 😉

    Rozumiem Cię w kwestii wychowywania dziecka i jak będzie mniej wpisów, to się na pewno nie obrażę, mimo że tak nas przyzwyczaiłaś do częstych, że aż się chce tu zaglądać.

    • Ciężko by było zrobić to wszystko tak, by blog nie ucierpiał. I dlatego na razie się za to nie biorę, czekam na dobry moment 😉
      A co do poważniejszych tematów – pomyślę nad tym. Dzięki za sugestie, bardzo je cenię 🙂 Kilka już takich tekstów z popkulturą w tle popełniłam, ale muszę je jeszcze raz przejrzeć i dopieścić.
      W sumie i tak prawie codziennie jest nowy wpis, więc sama nie wiem, o co mi chodzi 😀

  • Jestem za reaktwyacja bohatera filmowego w perfumerii! 🙂 Bardzo lubilam ten cykl… Moglabym nawet pare postaci zaproponowac 🙂

    Co do czestotliwosci pojawiania sie wpisow, to mysle, ze wiekszosc czytelnikow zrozumie, ze masz inne sprawy na glowie i ze bedzie Cie mniej… Taka kolej rzeczy 🙂 Moze jak corcia pojdzie do przedszkola za pare lat, to bedziesz miala wiecej czasu na blogowanie? 🙂

    Co do filmikow na YT to rowniez z checia bym obejrzala filmiki na temat perfum z Twoim udzialem 😀 Ja lubie ogladac YT i widze, ze na polskim YT jest luka jesli chodzi o fajne kanaly… Co prawda ostatnio pojawila sie Slywia, ale jest jeszcze miejsce na wiecej kanalow w tej tematyce zdecydowanie! 🙂

    • Zaproponuj, może akurat je znam 🙂 Ostatnio mało oglądam (brak czasu:( ), dlatego ten cykl się wyciszył. Ale powróci, obiecuję Ci! 🙂
      Tak gadam, że nie mam czasu, a codziennie dodaję nowy wpis #panikara 😀
      Bardzo Ci dziękuję za podzielenie się swoją opinią, wezmę sobie to wszystko do serca 🙂

      • Ja tez malo ogladam ostatnio ;( Kiedys zdecydowanie wiecej mi sie udawalo obejrzec… W sumie teraz ostatnio to bylam na bierzaco z Downton Abbey i Suits. Z ciekawoscia bym przeczytala, jakie zapachy zaproponowalabys: jesli chodzi o seriale: bohaterkom Desperate Housewives, zwlaszcza Edie i Gabrielle; Rachel, Donna ze Suits, Cuddy z dr House, Serena z Gossip Girl 😀
        Jesli chodzi o filmy: Mia Wallace z Pulp Fiction, glowne bohaterki z Thelma & Louise, Vivian z Pretty Woman, glowna bohaterka z Amélie, Elizabeth z 9½ Weeks, Clarice Starling z The Silence of the Lambs, Holly z Breakfast at Tiffany’s, Mrs Robinson z The Graduate, Sugar z Some Like it Hot,

        A no widzisz – ja tez tak mam, ze panikuje, ze z czyms sie nie wyrobie/nie zdaze, ale potem sie okazuje, ze wszystko jest na czas 🙂 Wiec rozumiem Cie 🙂

  • Kasiu, zdecydowanie youtube:). Wartościowych kanałów o tej tematyce jest zaledwie kilka, dlatego mocno trzymam kciuki za ten pomysł:).

    • Właśnie, jest tych kanałów kilka. Są bardzo fajne, ale myślę, że dla mnie miejsce też jeszcze jest 😉
      No nic, jeszcze o tym pomyślę, a na razie dzięki za dobre słowo 🙂

  • Szo

    Oj też nie lubię takiej pogody!

    Jeśli chodzi o zmiany na blogu (zobaczyłam sam tytuł i się przestraszyłam, bo mam dzis dzień kiepskich wiadomości i zdążyłam wysnuć kilka apokaliptycznych scenariuszy w czasie, kiedy ładowała się strona 😉 jestem baaardzo za tygodniami (czy innymi okresami) tematycznymi, zauroczeniami i 3 perfumami z dominującym składnikiem (świetny pomysł!).

    W kwestii innych mediow – nie pomogę, w zasadzie nie korzystam. Chętnie bym Ciebie zobaczyla na żywo w filmikach youtubowych, ale dla mnie zawsze na pierwszym miejscu to, co napisane 🙂

    Uściski dla Ciebie i absorbującej Córy :)*

    • Kochana, bardzo Ci dziękuję za wsparcie 🙂
      Wpisy z trzema zapachami będą na pewno. A co do filmów – to tylko pomysł. Nie będę się na to rzucać dopóki nie będę na 100% przekonana. A na razie jeszcze nie jestem przekonana nawet w 50% 😉
      Dziękuję :* i my mocno ściskamy.

  • Ania

    Jeśli mogę Tobie coś poradzić z perspektywy matki 15 letniej dziewczynki, to niech Twoja Córeczka będzie dla Ciebie najważniejsza. Ja sama bardzo żałuję, że te 10 lat temu zamiast poświęcić więcej czasu swojemu dziecku, skupiłam się na rzeczach zawodowych, które wtedy były dla mnie ważne. Oczywiście nigdy nie ważniejsze niż Córka, ale im bardziej się angażowałam w nowe projekty, tym więcej czasu musiałam im poświęcać, a mniej zostawało dla Niej. Praca była moja pasją, której poświęcałam dużo siebie. Na początku byłam pewna, że to pogodzę, ponieważ wcześniej dawałam radę, ale im bardziej wszystko się rozwijało czułam większą presję, ludzie zaczęli oczekiwać, ja chciałam tym oczekiwaniom sprostać. W głębi duszy czułam, że powinnam skupić się an rodzinie, ale rozsądek mówił mi, że dzięki temu zapewnię nam lepszą przyszłość. Miałam coraz więcej obowiązków. Każdą wolną chwilę poświęcałam Córeczce, ale byłam coraz bardziej zmęczona, miałam zaległości, stawałam się rozdrażniona, co odbijało się na moim Mężu, który i tak wszystko dzielnie znosił. Ale później już niestety nie dał rady…
    To, co kiedyś sprawiało mi radość, nagle przestało, chciałam momentami to wszystko rzucić i uciec jak najdalej. Od wszystkiego, nawet od Nich. Miałam wyrzuty sumienia, czułam, że to nie tak miało wyglądać, ale nie potrafiłam tego zostawiać…
    Przepraszam za tak osobisty komentarz, ale czytam Cię od kilku miesięcy i w Twoim blogu odnajduję odskocznię. I wcale nie musisz pisać tak często, Twoi czytelnicy to zrozumieją.
    Nie popełniaj moich błędów i skoncentruj się na dziecku, na rodzinie. Jak nie napiszesz nic przez tydzień – świat się nie zawali, a ten czas poświęć Wam. Ludzie wtedy radzili mi, abym brała nowe projekty, że to szansa na lepsze jutro, możliwość rozwoju, a tak naprawdę okazało się, że straciłam zdecydowanie więcej niż zyskałam. Dużo czasu zajęło mi, aby dojść do siebie. Z córką mój kontakt obecnie nie jest taki, jaki bym chciała, w głębi serca liczę na to, że kiedyś mi wybaczy, że nie byłam z nią, ani przy niej tak często, jak tego potrzebowała.
    Pomysły na serie tematyczne bardzo mi się podobają, lubię je i będę się cieszyć jak by się pojawiały, ale nic na siłę. Ja akurat jestem taką osobą, która nie zagląda wcale na youtube, zdecydowanie wolę formę pisaną i byłabym szczęśliwa, gdybym mogła dalej czytać Twoje wpisy w takiej formie, jak dotychczas. Bloga dla mnie użytkuje się bardziej komfortowo, gdyż można czytać go o każdej porze dnia i nocy, w autobusie, pociągu, w kolejce na pocztę, bez konieczności włączania dźwięku. Wydaje mi się, że potrafi dotrzeć też do większej liczby osób, dlatego warto go pielęgnować i nie rozdrabniać się na wiele części, które później ciężko jest udźwignąć.
    Pozdrawiam Cię cieplutko i zawsze kieruj się swoim sercem :*
    Twoja czytelniczka Ania

    • Aniu,
      Dzięki wielkie za ten komentarz! Rzadko mam okazję czytać tak osobiste przemyślenia Czytelniczek, a to jest bardzo cenne.
      Bardzo dziękuję Ci za przestrogę. Tak jak pisałam – ja siedzę na blogu tylko kiedy córka śpi, więc to nie jest jej kosztem, naprawdę. I tak pewnie pozostanie dopóki nie poślę jej do przedszkola, a nie mam na razie takich planów.
      Jestem pewna, że Twoja córka Ci wybaczy! Wiesz kiedy? Jak sama zostanie matką. Ja miałam do swojej mamy jakieś różne zastrzeżenia i niepotrzebnie się tego trzymałam. Jak zostałam mamą to zrozumiałam, jakie to były nieznaczne rzeczy, niewarte gniewania się. Bo wiem już jak ciężko być mamą i jeszcze odrębną osobą, która musi też działać zawodowo.
      Wierzę, że i u Was dojdzie do takiego porozumienia 🙂
      Pozdrawiam Cię bardzo gorąco.
      Wezmę sobie ten komentarz do serca, a może jeszcze inni czytający skorzystają z niego 🙂

  • Dwulatki są bardzo zajmujące ja poczytam wpisy o dowolnej porze byle było Tobie dobrze! 😉 jestem za postami z jedną nutą! 😉

  • No to zostawiam ślad… 🙂

    A tak na serio, Kasiu – powodzenia w realizacji planów. Na początku trochę mnie przeraziła ta smutna mina na zdjęciu, ale potem doczytałam, że to raczej zaduma niż rozpacz i odetchnęłam z ulgą. 🙂

    • Dziękuję 🙂
      Mam wielkie policzki i czasami muszę odpocząć od dźwigania ich (a.k.a. uśmiechania się) 😀 I jak się nie uśmiecham, to wyglądam jakbym była smutna 😛

  • Paulina

    Pogoda okropna to fakt, ale nastrój można poprawić sobie ulubioną kawką, czekoladką lub ciasteczkiem… W moim przypadku żelki to nieodłączny element w szare i pochmurne dni! 😉
    Chwile spędzone z dzieckiem to najszczęśliwszy czas wżyciu kobiety! Na pewno tak jest, głęboko w to wierzę, choć sama swoich dzieci jeszcze nie mam. Rozumiem też, wiem i widziałam wiele razy, że dzieci na taką pogodę też reagują w swój sposób i szkoda mi ich, że muszą się też tak męczyć! A jako małą receptę proponuję zapytać lekarza o Witaminę D (odkąd ją przyjmuję – ważne jest regularne stosowanie- nie narzekam na senność w ciągu dnia, a i samopoczucie jest dużo lepsze)!

    Nowy cykl, który zaproponowałaś z jedną dominującą nutą zapachową uważam za cudowny! Mam swoje ulubione składniki, których zawsze szukam w perfumach, więc ten cykl będzie dla mnie strzałem w dziesiątkę! 😉 „Tydzień tematyczny” to zawsze zagadka i ciekawostka co to tym razem będzie, fajny i ciekawy pomysł!

    Mam nadzieję, że w przyszłości pomyślisz o perfumach, które są produkowane przez koncerny odzieżowe takie jak ZARA, BananaRepublic, Autograph, GAP, M&S, Mohito, Wittchen, itp. Może jakiś oddzielny dział?

    🙂 🙂 🙂

    • Paulinko,

      Kawka bywa zbawienna, bez niej nie może się zacząć odpowiednio dzień 😉
      Trafiasz w sedno – dzieci nie znoszą takiej pogody i aury. Nie wiedzą kiedy spać i czy chce się im spać. A jak się im jeszcze zabroni wyjść to już w ogóle jest tragedia 😉
      Może pomyślę o witaminach, dzięki za wskazówkę 😉
      Dzięki wielkie za ciepłe przyjęcie mojego pomysłu. W lutym się wezmę za realizację planu, dzisiaj sobie spisałam taki szkic tego, jak będzie wyglądał luty. Postaram się by było ciekawie.

      A co do perfum odzieżówkowych… Znam tylko jeden zapach od Zary, więc nie powiem, żebym była jakimś znawcą 😉 Ale jeśli kiedyś się doszkolę to na pewno poruszę ten temat! 🙂

  • Overnight Aura

    Bardzo mi się podoba pomysł z nutami zapachowymi 😀 lubię porównania, bo wtedy możesz podjąć bardziej świadomy wybór. Cieszę się na powrót tygodni tematycznych. Fajnie by było poświęcić jeden z nich klasykom perfumiarstwa 😀 Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy 😀

    • Jak ja cenię Twój entuzjazm 😀
      Pomyślę nad klasykami, są w TOP 5 tematów, które rozważam 😀
      Dzięki :*

  • Ten brak czasu też daje mi się we znaki. I denerwuje to, że nie mam kiedy zrobić zdjęć, bo gdy wracam do domu jest już ciemno. Na bloga na ogół wchodzę, kiedy córka ma popołudniową drzemkę (o ile nie jestem w pracy), ewentualnie wieczorami, choć szczerze mówiąc, wolę wtedy rozwalić się na kanapie i obejrzeć jakiś film z mężem 🙂

    Co do zmian na blogu, fajnie byłoby gdybyś wróciła do wpisów tematycznych, szczególnie do bohaterów filmowych. Kanał na youtube to super pomysł! Ja na pewno bym oglądała 😀

    • Właśnie, właśnie! Ze zdjęciami też mam ogromny problem. Wiecznie jest ciemno i szaro ;/ Czasem jak mała śpi to myślę, czy nie wyjść ze stołem na balkon i nie popracować. Jedyne co mnie powstrzymuje to paskudne gołębie, które mogłyby „wzbogacić” zdjęcia prezentami z góry 😉
      Postaram się by było u mnie ciekawiej, ale co do YT to ciągle jeszcze rozważam 😉 Ale i tak bardzo dziękuję za wsparcie 🙂

  • Karolina

    Jak ja Cię rozumiem,,,
    Co roku – zimą w moim życiu powtarza się ta sama historia. Melancholia, wieczna senność,,, Zimno przeszywa do szpiku kości dosłownie i w przenośni – jestem totalnym zmarzluchem .Żadne z moich perfum w tym miesiącu ładnie na mnie nie pachniały, także pryskałam się mechaniczne, byle coś było, dziwne. Gdyby nie praca i moje pasje najchętniej przeleżałabym w łóżku cały zimowy sezon!
    Z własnego doświadczenia wiem, że na wszelkie troski najlepsza jest praca, wtedy nie mamy czasu na rozkminki, żale i smuteczki. Cieszę się z Twoich pomysłów i czekam na ich realizację.
    Widzę, że poszerzasz wiedzę z zakresu rozwoju dwulatka 🙂 polecam wszystkie publikacje Leona Kaczmarka, a zwłaszcza rozwój mowy według tego logopedy 🙂 Pozdrawiam i życzę dużo czasu i ciepła

    PS. Dawno nie zaglądałam na Twojego bloga, doba dla mnie jest ostatnio przy krótka, także muszę nadrobić lekturę.