Blog o perfumach. W oparach popkultury.

Podsumowanie tygodnia z nowościami perfumeryjnymi +ogłoszenia

podsumowanie tygodnia z nowościami

Kochani,

Chciałam Wam bardzo gorąco podziękować za Wasz udział tym tygodniu tematycznym. W jego trakcie na blogu pojawiło się 5 recenzji: D
– Dior Poison Girl
– Stash by Sarah Jessica Parker
– Miu Miu L’Eau Bleue
YSL Black Opium Floral Shock
– Mon Guerlain

Najwięcej emocji wzbudził zdecydowanie wpis o Guerlain i powiem Wam, że tego się spodziewałam. Ktoś mnie zapytał, które perfumy bym wybrała – Poison Girl EDT czy Mon Guerlain… Ciężko powiedzieć, ale może i nawet Poison Girl? O wiele bardziej zapada w pamięć. Jednak i Guerlain sobie nie odmówię. Mam nadzieję, że na wiosnę uda mi się upolować oba flakony i  zobaczycie je we wpisie o mojej kolekcji (nie podaję na razie dokładnej daty, ale planuję go na maj/czerwiec). 🙂

Bardzo mi miło, że razem ze mną testowaliście te zapachy i tak chętnie zabieraliście głos w komentarzach. Dzięki wielkie za każdy lajk. 🙂
Zgodnie z tradycją wywołuję jedną aktywną osobę pod tablicę. 😉 Patrycja P. – proszę o kontakt. Mam dla Ciebie pachnący upominek 🙂

Dla tych, którzy uważają, że ten tydzień zbyt szybko się skończył – ja myślę tak samo, bo zamierzałam opisać jeszcze co najmniej 2 zapachy! Sprawy się trochę pokomplikowały, bo doszedł mi chwilowo dodatkowy obowiązek, który jest bardzo absorbujący. A i nowości mnie trochę znudziły. Przyznam, że chętnie odpocznę na chwilę od nich. Próbowałam pisać o Narciso Fleur Musc czy nowym Tresor La Nuit, ale jakoś tak brakło mi do tego energii. Zapachy te nie zainspirowały mnie na chwilę obecną do pisania. Co nie znaczy, że o nich nie napiszę. 🙂

Ogłoszenia!

Chciałam jeszcze wyjaśnić Wam, dlaczego od niedawna Wasze komentarze nie ukazują się od razu na blogu. Włączyłam opcję zatwierdzania komentarzy, aby mieć większą kontrolę nad tym, co się tutaj pojawia. I nie chodzi o komentarze nieprzychylne, bo takie pojawiają się naprawdę rzadko i kasuję je tylko jeśli obrażają mnie albo Czytelników. Osoby, które handlują w sieci podróbami masowo dodawały tutaj niewinne komentarze odsyłające do sklepów sprzedających to dziadostwo. Np. pod recenzją La Vie est Belle ktoś tak zupełnie przez przypadek napisał, że to piękne perfumy, ale kuzynka mu pokazała takie same, tylko za 20zł ze stronki XYZ. Nie na moim blogu, nie pozwalam. Tym samym proszę o cierpliwość – Wasze komentarze do mnie docierają, ja po prostu muszę mieć chwilkę czasu, aby je zatwierdzić i na nie odpowiedzieć. 🙂


Które perfumy z tego tygodnia tematycznego najbardziej Was zaintrygowały? Czego Wam zabrakło?
Piszcie 🙂

Tagi: ,

Podobne wpisy


  • Brawo 😉 ja poczekam na Tresor ;D

    • Ok, to już mam motywację… Ale boję się podchodzić do próbki, bo boję się, że mi się zachce flakonu 😉

  • Patrycja P

    Bardzo mi miło! 🙂 uwielbiam Twojego bloga więc to czysta przyjemość komentować i jeszcze rozmawiać o perfumach, kto będzie tyle o nich słuchał jeśli nie perfumoholiczka 😀

    • Mnie również bardzo miło! 🙂 Dzisiaj rano list wyleciał 🙂

  • Szo

    To był świetny tydzień, dzięki! W starciu Poison Girl z My Guerlain nawet nie wiem, komu kibicować. PG o wiele bardziej podoba mi się w wersji edt, ale jakoś nie czuję, że muszę ją mieć (na razie!), a Mon Guerlain… cóż, coraz bardziej jestem na tak (ale znowu: nie tak od razu, ze mną nie da się ja skróty ;).

    Co do moderacji – super, bardzo słusznie robisz, że nie dopuszczasz reklamy (i to takiej dziadowej!) u siebie. Myślę, że nikomu to nie przeszkadza, że trzeba zaczekac na zatwierdzenie.

    Miłego dnia i dużo energii życzę! 🙂

    • Proszę bardzo! 🙂
      Ja nie wiem już sama – na jednej łapie Mon, na drugiej PG i… obie piękne i chcę. Pewnie pierwszego bym capnęła Guerlain, ale ta PG nie daje mi spokoju…
      A Ty to tak pomilczysz, popościsz, po czym capniesz obie na raz 😀
      Dziękuję i Tobie życzę miłego wieczoru i dobrych snów 🙂

  • Dzień później

    No tak, nachalne polecanie czyli pseudoreklama podrób i wszelkich odpowiedników się pleni,a blogi i perfumowe fora wydają się idealnym ku temu miejscem. No i czekam na recenzję Narciso.

    • Nie wiem już sama, czy ten Narciso się pojawi, czy nie. Jakoś mnie tak rozczarował. Ale butelka jest najpiękniejsza! 🙂

  • Ela

    Mnie zaintrygowały 2 zapachy- Mon Guerlain i Miu Miu L’Eau Bleue i chyba, a raczej na pewno jeden z nich będzie mój:)
    Czego zabrakło? Wiosny brak Kasiu, wiosny. Już się chce słoneczka, ciepła i zapachu zieleni, i świergotu skowronków:):):)

    • Wiosna nadejdzie, musi 😀 Jeszcze pocieszmy się naszymi ulubionymi killerami na chłodniejsze dni 😀

  • Peonia Nobile 🙂

  • Do Love Story nie mogę się odnieść, bo jeszcze nie testowałam na skórze i mówiąc szczerze – nie wiem, czy starczy mi na to czasu 🙁
    W Nowym Tresorze jest róża, ale przydeptana (z czego ja się akurat cieszę) malinową konfiturą, wanilią, liczi i migdałami 🙂

    Życzę powrotu do zdrowia i czekam na relacje z testów Mon Guerlain 🙂

  • Patrycja P

    testowalam te nowe miu miu i bardzo mi sie podobaja. te sa dla mnie rzeczywiscie wiosenne 🙂 a widzialas juz nowe Narciso ? podobno juz sa w sephorze !:)

    • Taaak, już jakiś czas temu trafiłam do Sephory idealnie, jak pani wnosiła tester Narciso. Mam próbkę i testuję, ale zachwytu wielkiego nie ma ;/ Tuberozowa Abolue była mi bliższa.

      • Patrycja P

        Ja też testowałam już. Pierwszy psik – cudo! myśle sobie o tak, to mój kochany Narciso, od razu czuć, że to on!!
        Ale po godzinie jakoś czułam tylko różę i to taką, jaką czułam w toniku różanym, który miałam kiedyś do oczyszczania twarzy. Jakoś te piżmo Narcisowe mi umknęło… ale dostałam próbkę, może zrobie drugie podejscie.
        Jak narazie wygrywa dla mnie różowe For her 🙂

  • Anna Piotrowska

    Zdobyłam wczoraj w sephorze próbkę Mon Guerlain i Miu Miu.
    Dziś po raz pierwszy dałam sobie oba na nadgarstki do testów i porównania.
    Dwa rózne światy, jednak Mon jest słodszy, cieplejszy, bardziej w moim stylu a Miu Miu
    świeży, kwiatowy i cudny na początku, lecz ma w sobie trochę tej zieleni która nie przekonuje mnie w 100%. W dodatku, jak na tą chwilę, końcówka zapachu jest po prostu średnia…
    Będę testować w dalszym ciągu. Na razie zakupiłam już „coś” z Guerlain, więc na Mon mam sporo czasu… choć nie ukrywam, że zauroczył mnie ktoś jeszcze… 😉

    Co ciekawsze, w sephorze znalazłam serge lutens. Jednym wynalazkiem spryskałam nadgarstek i nawet pasuje… teraz wiem co dopisać do mojej listy… 😉